Budżet MON zaplanowany na rok 2025 został wykonany w niemal 100 proc. Łącznie z wydatkami z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych to kolejny rekord w wydatkach Polski na zbrojenia. Ale już widać konsekwencje – większa armia oznacza wyższe koszty utrzymania, co w kolejnych latach może oznaczać mniejsze sumy na zakupy.
Wydatki na obronę w 2025 roku składały się z dwóch dużych pozycji: wydatków z budżetu państwa oraz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, które zostały zrealizowane w 79 proc. i wyniosły 51,4 mld zł.
Budżet jest wykonany w 99,98 proc., nie wydano jakichś naprawdę niewielkich kwot. Przy budżecie MON, który wynosił około 124 mld. zł, oznacza to, że łączne wydatki na obronę w 2025 roku to około 175. mld zł. Pierwotnie planowano 186. mld zł, czyli około 4,7 proc. PKB. Jak widać wydatki w procencie PKB będą niższe od założonych, ale na ostateczny wynik trzeba poczekać, gdy znana będzie wartość PKB za 2025 rok.
Zeszłoroczny budżet jest zapowiedzią problemów, jakie już zaczynają dotykać armię. Jak zwracają uwagę eksperci, rosną koszty obsługi zawartych kontraktów zbrojeniowych. Dodatkowo rozbudowa armii będzie w kolejnych latach oznaczać wzrost bieżących kosztów utrzymania, co dotyczy zarówno
Zdaniem Michała DWORCZYKA, europosła, to problem, który będzie narastać w kolejnych latach. „Jeśli chodzi o siły zbrojne i budowę potencjału obronnego Polski, to bardzo dużym wyzwaniem są wydatki, ponieważ już zaciągnięte zobowiązania będą generować na tyle wysokie koszty, że po 2028 roku po prostu zabraknie pieniędzy na rozbudowę i modernizację sił zbrojnych, więc to jest pierwsze wyzwanie, z którym należy się uporać” – podkreślił DWORCZYK.
Agencja Uzbrojenia realizuje obecnie kontrakty warte ponad 600 mld zł, z czego opłacone do tej pory jest około 1/4. Resztę należy spłacić w kolejnych ratach. A jednocześnie będzie rosnąć koszt obsługi zaciągniętego długu na poczet FWSZ. To może zawęzić margines swobody decydentów w MON na tyle, że pod znakiem zapytania mogłyby stanąć wszelkie dalsze zakupy sprzętu dla wojska, ponieważ spłata długu będzie pochłaniać wszystkie dostępne środki.
A ponieważ sytuacja w finansach publicznych będzie bardzo napięta, to w kolejnych latach mogą pojawić się problemy z wydatkami na armię. Programy takie jak SAFE, z którego Polska ma otrzymać 43 mld euro, tylko częściowo mogą rozwiązać ten problem.