
Według szacunków Deloitte’a z 2025 roku całkowite nakłady na polską obronność w latach 2025–2035 wyniosą 1,9 bln PLN. To ponad dwa razy więcej niż między 2014 a 2024 rokiem (825 mld PLN). Takie wydatki z pewnością wzmocnią potencjał Sił Zbrojnych RP. Mogą też – to już nie jest takie aksjomatyczne – napędzać polską gospodarkę. Może tak się stać, gdy polski przemysł zbrojeniowy będzie mógł realizować jak najwięcej zamówień. Im więcej krajowej produkcji, im mniej importu niezbędnego do niej, tym lepiej dla gospodarki.
Według Raportu”
„W kolejnych latach wydatki na obronność będą się zmieniały. Dzisiaj na modernizację, czyli wydatki na zakupy nowego sprzętu, plus badania i rozwój, wydajemy blisko 50 proc. budżetu. Docelowo to będzie około 33 proc., ponieważ wzrośnie udział w tej strukturze wydatków na utrzymanie i wydatków również na ludzi, czyli po prostu na wojsko, które osiągną prawie 45 proc. Jest to strukturalna zmiana budżetowa. Już nie będzie możliwości cięcia wydatków. Każdy kupiony sprzęt ma cykl życia 40–50 lat. Trzeba go utrzymywać, modernizować, a do tego również potrzebni będą ludzie, którzy muszą zostać przeszkoleni. Udział wydatków w PKB nie będzie spadał” – wyjaśnił prof. Paweł WOJCIECHOWSKI.
Podobnie jest z finansowaniem polityki obronnej. Te niespełna 5 proc. PKB (ponad 20 proc. wydatków budżetowych państwa w 2026 r.) nie jest wydatkowanych tylko i wyłącznie na zakup sprzętu i amunicji.
Według raportu Deloitte’a największą część budżetu w latach 2025–2035 pochłoną wydatki osobowe. To 719 mld PLN. Na zakup nowego sprzętu oraz badania i rozwój przeznaczone zostaną 503 mld PLN, a na infrastrukturę wojskową 111 mld PLN.